sobota, 28 października 2017

LZS Dębno

WOJEWÓDZKI TURNIEJ LZS w DĘBNIE.
Dnia 28.X.2017r. po raz pierwszy w historii Zachodniopomorskie Zrzeszenie LZS w Szczecinie przy współpracy ze Stowarzyszeniem MYŚLIBOR Myślibórz oraz OSiRem Dębno,właśnie w tej miejscowości zorganizowało siatkarski turniej z udziałem 6 zaproszonych drużyn, w tym dwie reprezentujące Stowarzyszenie MYŚLIBOR Myślibórz.
Drużyny zostały podzielone na 2 grupy. W pierwszej oprócz gospodarza czyli OSiR-u Dębno znalazły się GMINA KOZIELICE i MYŚLIBOR-1 Myślibórz.
W drugiej grupie znalazły się D&E Med-Team Chojna, CRS DELTA Barlinek i MYŚLIBOR-2 Myślibórz.
Mecze były rozgrywane równolegle na 2 boiskach i dlatego niżej odpisany miał trudności z obserwacją spotkań, gdy grały równocześnie oba nasze zespoły. A tak było w dwóch przypadkach.
Zacznijmy relację od I grupy.
Jako pierwsze na parkiet wyszły Zespoły OSiR Dębno i MYŚLIBOR-1 Myślibórz. Nasz zespół niestety był zmuszony zagrać z 5-cio osobowym składzie: Patryk DĘBOWSKI /kpt/, Dawid GRABAREK, Tomasz SZCZEPANiIAK, Marcin AUGUSTYNIAK ORAZ Mirosław SZOT. Początki były trudne. Niezrozumienie i nieporozumienia powodowały, ze gra kompletnie się nie kleiła. Nie dość,że OSiR grał bardzo przeciętnie to nasz zespół wskutek swoich błędów oddawał przeciwnikom punkty. Nie pomagała bardzo dobra gra Patryka "DĘBOSIA" DEBOWSKIEGO i Dawida GRABARKA, którzy dwoili się i troili, ale seta niestety oddali. Po pozostałych naszych graczach widać było ogromne zaległości treningowe. Set minimalnie ale niestety przegrany. W przerwie zawodnicy debnowscy przesłali nam kilka złośliwych uwag co bardzo mobilizująco wpłynęło na dalszy przebieg gry. Nastąpiło przyspieszenie i do dobrej gry Patryka i Dawida zdecydowanie dostroili się Tomek Szczepaniak i Mirek SZOT. Set błyskawicznie wygrany i zaszła konieczność rozegrania tie breaka. I w tej sytuacji set miał jednostronny przebieg. Pierwsze koty za płoty i drużyna zeszła na zasłużony odpoczynek. W tym czasie w grupie II toczył się mecz między D&E Med-Team Chojna a CRS DELTĄ Barlinek. Faworytem byli Chojnianie i oni też wygrali zdecydowanie ale nadmienić należy, że DELTA grała w 5-cio osobowym składzie. Próbowali walczyć ale nie dali rady silniejszemu przeciwnikowi.
Do drugiego meczu w I-szej grupie przystąpiły: OSiR Dębno i GMINA Kozielice. Zawodnicy z Kozielic mimo gry w osłabionym składzie nie dali szans OSiR-owcom podbudowanym zwycięstwem w jednym secie z MYŚLIBOREM. W zasadzie mecz był jednostronnym widowiskiem zakończonym gładkim zwycięstwem Kozielic.
Tak więc do ostatniego pojedynku przystąpiły zespoły, które miały po jednym zwycięstwie. Ten mecz decydował o tym, która z drużyn zgra w WIELKIM FINALE. Początek był przyjemny dla naszej drużyny, która mimo zwycięstwa popełniała wiele błędów. Stosunkowo łatwe zwycięstwo w I secie jakby uśpiło nasz zespół . Masa błędów napędziła grę Kozielic i na nic zdała się bardzo dobra gra PATRYKA i DAWIDA i momentami TOMKA ale błędy popełniane w trakcie trwania seta dały przewagę Kozielicom, które nie wypuściły zaistniałej szansy. Set wyraźnie dla rywala i zaszła konieczność rozegrania tie breaka. A w III secie już dominowała drużyna MYŚLIBORA i ona pewnie go wygrała, i tym samym zapewniła sobie awans do finału.
W II GRUPIE Mecz CRS DELTA Barlinek - MYŚLIBOR-2 Myślibórz toczył się do jednej bramki. Świadczą o tym wyniki poszczególnych, które zdecydowanie wygrali nasi zawodnicy. Nasi przyjaciele z Barlinka i tym razem zdecydowanie ulegli naszemu zespołowi.
Podbudowani łatwym zwycięstwem zawodnicy MYŚLIBORA-2 Myślibórz przystąpili z olbrzymią wolą zwycięstwa do spotkania z rywalmi z CHOJNY. Początek bardzo wyrównany, ale w miarę upływu czasu rosła przewaga naszej drużyny. 14:7, 18:9, i w konsekwencji bardzo łatwe zwycięstwo Myśliborzam. Za grę w tym secie cały zespół zasłużył na wyróżnienie,ale szczególnie dynamiczne ataki Bogdana JURANTA wywoływały falę entuzjazmu wśród naszego zespołu. Zbyt łatwe i to wpłynęło usypiająco na naszą drużynę. II set to bardzo wyrównana walka od początku, chociaż w pewnym momencie nasz zespół osiągnął 2 punkty przewagi. Jednak to wszystko na co było ich stać tego dnia. Na nic zdała się indywidualnie dobra gra poszczególnych zawodników, kiedy jako zespół nie wykorzystaliśmy swego potencjału. W zespole Chojny szalał Daniel TOŁŁOCZKO bez wątpienia indywidualność w tym zespole jak i w całym turnieju. Jednak jego dobra gra wzięła się z dobrego rozegrania ich "sypacza" jak niektórzy nazywają rozgrywającego. II i III set to dobra gra całego zespołu Chojny, a nasza drużyna po wyraźnym wygraniu I seta mocno spuściła z tonu i nie potrafiła się odbudować [w przeciwieństwie do przeciwnika]..
Dość ciekawe wyniki obserwcji dwóch meczów które jednocześnie toczyły nasze drużyny:
I set: wyraźne wygrane naszych drużyn,
II set. wyraźne porażki naszych drużyn,
III set: zmiana stron przy stanie 8:6 dla rywali, później 12:9 dla
rywali i niestety: nr 1 zwycięsko zakończył pojedynek a
nr 2 porażką. Tu już podobieństwa nie było.
Tak więc do finału zakwalifikowały się drużyny: Chojny i MYŚLIBORA-1, a w meczu o III m. spotkały się zespoły: MYŚLIBORA-2 i GMINY KOZIELICE.
Pojedynki finałowe toczyły się jednocześnie. Na początek mecz o III m. Nie był to zbyt wyrównany pojedynek zakończony wysokim zwycięstwem zespołu MYŚLIBORA-2, który tym samym zajął III m. Bardzo dobry turniej rozegrał Arek SZTOBAN, ale trochę zawalił końcówki dwóch setów z Chojną. To zdecydowanie obniża jego notę. Bardzo dobre mecze rozgrywał Bogdan JURANT, ale nie zawsze był tak widowiskowy jak w niektórych akcjach, w których piłka robiła DZIURY w parkiecie.
Pojedynek między faworytem turnieju czyli D&E Med-Team Chojna a MYŚLIBOREM-1 miał być spotkaniem do jednej bramki. I tak to początkowo wyglądało.Spokojnie rozgrywane przez zawodników Chojny akcje łatwo przynosiły punkty ich drużynie, a nasi zawodnicy popełniali zbyt dużo błędów a ich rywal z powodzeniem to wykorzystywał wykorzystał. Przewaga Med-Team-u rosła prawie z każdą akcją. 7:2, 13:4, 15:6. I nagle jak zwykle coś się z naszą drużyną zaczyna dobrego dziać. Zaczynają zdobywać regularnie punkty po swoich akcjach. Bryluje szczególnie duet: Patryk DĘBOWSKI i Dawid GRABARKA. Szczególnie ten drugi, dwoi się i troi w grze obronnej, w przyjęciu i także bardzo dynamicznie i co ważne skutecznie atakuje i zdobywa punkty. Patryk natomiast jest skuteczny zarówno w bloku jak i w ataku. Pozostali także zaczęli łapać dobry rytm i z zapowiadanej klęski zaczął robić się całkiem przyzwoity wynik. Seta jednak wyraźnie wygrali faworyci.
II set. Po kiepskim I secie byliśmy pełni obaw o końcowy wynik. Jednakże walka jaką podjęli nasi zawodnicy od połowy I seta dawała pewien zastrzyk optymizmu. Z niedowierzaniem patrzyliśmy na początek II seta. Niesamowite zagrywki z wyskoku Dawida GRABARKA i kontry w wykonaniu Patryka DĘBOWSKIEGO dały prowadzenie ...6:0. Czas wzięty przez rywala całkowicie odmienił grę obu zespołów. Nagle zrobiło się ...6:8. Czas dla nas i uspokojenie gry. Walka punkt za punkt. Raz jedna drużyna, raz druga uzyskiwała jedno bądź dwubramkową przewagę. Cudów waleczności dokonywali dwaj nasi podstawowi zawodnicy: PATRYK i DAWID. Walczyli za czterech, a że pozostali trochę dostroili się poziomem do dwóch liderów to i wynik stał się bardzo pozytywny. Przy stanie 23:23 dynamiczny atak DAWIDA dał nam prowadzenie, a seta zakończył PATRYK. Można mówić o dużej niespodziance. 5-tka przeciw 6-tce. Waleczność i ambicja górą. Bardzo zmęczeni schodzili na przerwę nasi zawodnicy, ale cały czas nawoływali do walki na całego. Szansa była ogromna, gdyż w dobrze funkcjonującej chojeńskiej maszynie coś sie zacięło.
III set. - to od początku walka punkt za punkt. Nasi grają dobrze w bloku, a także w ataku. Nie dają odjechać rywalowi na więcej niż 2 punkty. Przeciwnik także walczy zażarcie o każdy punkt. Daniel TOŁŁOCZKO atakuje z 6-stej strefy i w zasadzie jest nie do zatrzymania. U nas zawsze jest dziura. Rywal wali ostrymi zagrywkami ale nasi przyjmują spokojnie i wcale nieźle. Dochodzi do końcówki. Chojna prowadzi 13:12. Zagrywka rywali dobrze przyjęta ale Patryk atakuje w siatkę. 14:12 dla Chojny. Na zagrywkę wędruje atakujący Kamil MRÓZ. Mając przewagę punktu i w perspektywie ewentualny odbiór zagrywki Kamil zaryzykował i uderzył niezwykle silnie i precyzyjnie. Nasz przyjmujący dotknął piłki , ale ta niestety uciekła w bok. Radość zapanowała w ekipie Chojny - smutek w naszej ekipie. Co się jednak odwlecze to nie uciecze. Tym razem Chojna pokonała oba nasze zespoły ale po zaciętej i wyrównanej walce. Niedługo spotkamy się na ich terenie, podczas Amatorskiej Ligi. Może wówczas rewanż sie uda.
SKŁAD D&E Med-Team CHOJNA
Daniel TOŁŁOCZKO [kpt], Sebastian RADZIAK, Sebastian SOKOŁOWSKI, Dariusz CEGIEŁKA, Kamil MRÓZ, Jakub STASZAK,
Dariusz SZEWCZYK, Damian CACEK, Piotr BIL,
MYŚLIBOR-1 Myślibórz
Patryk DĘBOWSKI [kpt], Dawid GRABAREK, Tomasz SZCZEPANIAK, Mirosław SZOT, Marcin AUGUSTYNIAK
MYŚLIBOR-2 Myślibórz
Arkadiusz SZTOBAN [kpt], Karol IDZIKOWSKI, Adam KIERSKI, Paweł KWIECIŃSKI, Rafał KULCZYCKI, Bogdan JURANT.
Gratulacje dla wszystkich uczestników turnieju za sportową postawę i wykazywanie wielkiej ambicji w trakcie poszczególnych spotkań. Jednocześnie wielkie podziękowania za przyjęcie zaproszeń do uczestnictwa w I Turnieju organizowanym w Dębnie przez ZZ LZS przy współpracy z OSiR Dębno i Stowarzyszezniem MYŚLIBOR Myślibórz.
WYNIKI:
I GRUPA: MYŚLIBOR-1 - OSIR Dębno 2:1 [-23, 13, 8]: OSIR - GMINA Kozielice 0:2 [-21, -15]. GMINA Kozielice -
MYŚLIBOR-1 1:2 [-20, 19, -11].
II GRUPA : D&E Med_Team Chojna - CRS DELTA Barlinek 2:0
{18, 20}, DELTA - MYŚLIBOR-2 0:2 [-9, -12].
MYŚLIBOR-2 - D&E Med-Team 1:2 [10, -20, -12].
MECZ o III m.
MYŚLIBOR-2 - GMINA Kozielice 2:0 [ 25:18, 25:16].
MECZ o I m.
D&E Med-Team Chojna - MYSLIBOR-1 2:1 [19, -23, 14].
NAJLEPSI ZAWODNICY TURNIEJU:
MVP - Daniel TOŁŁOCZKO [Chojna};
ATAKUJĄCY - Patryk DĘBOWSKI [MYŚLIBOR-1];
ROZGRYWAJĄCY - Arkadiusz SZTOBAN
NAJ w DRUŻYNIE MYŚLIBORA - Dawid GRABAREK
Puchary fundowali:
- dla trzech pierwszych drużyn oraz dla najlepszych zawodników
turnieju - Zarząd ZZ LZS w Szczecinie;
- dla najlepszego w drużynie MYŚLIBORA: Mariusz
NORSESOWICZ - wice starosta Myśliborski, który był na
zakończeniu turnieju i z przedstawicielami ZZ LZS wręczał
puchary i dyplomy dla uczestników i najlepszych zawodników.
Na otwarciu turnieju obecny był burmistrz MiG Dębno
Piotr DOWNAR, który życzył uczestnikom turnieju rywalizacji w duchu sportowym i zwycięstwa najlepszym.
Na zakończenie turnieju Mariusz NORSESOWICZ gratulował zwycięzcom i wyróżnionym zawodnikom i podziękował za sportową atmosferę w jakiej toczyły się poszczególne spotkania.
opr. i foto Stanisław TRUSIUK

niedziela, 22 października 2017

PODWÓJNY TRIUMF DRUŻYN MYŚLIBORA

     
W dniu 22.10.2017r w sali sportowej Szkoły Podst. nr w Myś-
liborzu rozegrano XIII Memoriał im. W. RAWLUKA w piłce siatkowej z udziałem 4 zaproszonych drużyn.
Truniej rozpoczęło spotkanie pomiędzy LZS WĘGORZA a GMINĄ KOZIELICE. Zacięte spotkanie zakończone remisem zarówno w setach jak i w małych punktach  w setach. Dlatego też obie drużyny otrzymały po jednym punkcie do klasyfikacji generalnej. Regulamin przewidywał, że za zwycięstwo 2:0 druzyna otrzymuje 3 pkt, przy remisie 1:1  zwycięża drużyna, która ma dodatni stosunek małych punktów i otrzymuje 2 pkt do klasyfikacji końcowej, a pokonany team 1 pkt.
      Drugie spotkanie to derby MYŚLIBORA. Zespół MYŚLIBO-1
wystąpił tylko w 5-cio osobowym składzie [Arek SZTOBAN, Szymon MARCZYK, Marek PĘKACZ, Rafał KULCZYCKI, Mirek
SZOT. I ten zespół postawił się w sposób zdecydowany dla grającego w pełnym składzie MYŚLIBORA-2. Andrzej KLEPACKI, Patryk DĘBOWSKI, Adam KIERSKI, Paweł KWIECIŃSKI, Konrad KUSIAK oraz Rafał LEŚNIAK  - team ten jakoś nie potrafił sie przełamać i przez całego I seta przegrywał jednym dwoma punktami, aby ostatecznie ulec 3 punktami.  Arek rozgrywał ekstra spotkanie, a Szymek kończył wiele piłek niesamowicie dynamicznymi atakami. Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się Mirek SZOT, jak widać talent, który nie grał chyba ze 2 lata a w tym secie tej przerwy nie było widać. Klasą samą w sobie był Rafał KULCZYCKI, mający za dużo tu i ówdzie, ale swoją rolę zagrał całkiem nieźle. 2 set to już popis MYŚLIBORA-2, w którym brylował Adam KIERSKI, środkowy bloku, który ekstra atakował, przyjmował, asekurował a jak trzeba było to i wystawił dokładna piłkę. Dobrze w polu spisywał się Konrad Kusiak a i kilka piłek wybronił Rafał LEŚNIAK. Pawwł KWIECIŃSKI dobrze grał w bloku. Podrażniona ambicja wzięła tym razem górę i Wygrał zespół nr 2 [teoretycznie], a że stosunek małych punktów mieli korzystniejszy od swoich rywali otrzymali 2 punkty do klasyfikacji turniejowej, a ich rywale 1.
       Kolejne spotkanie to pojedynek pomiędzy zespołami LZS WĘGORZ a MYŚLIBOR-1. I tym razem sympatyczni "WĘGORZANIE" nie dali rady. Nasza ekipa pokazała sie jako zespół bardziej poukładany i lepiej wyszkolony, mimo, że grający po raz pierwszy w tym składzie. Myśliborzanie wygrali zdecydowanie, mimo, że w obu setach w początkowej ich fazie goście byli górą. Końcówka jednak należała do Myśliborzan.
       W następnym spotkaniu rywalizowały ze sobą ekipy MYŚLIBORA-2 i KOZIELIC. Zwycięzca mógł być tylko jeden i tak się stało Andrzej KLEPACKI rzucał piłki swoim atakującym a oni wiedzieli "co z nimi zrobić" zdobywając punkt po punkcie. Klosalna przewaga w każdym elemencie siatkarskiego wyszkolenia dała o sobie znać. Zdecydowane zwycięstwo.
        Bez chwili wytchnienia zespół MYŚLIBORA-2 przystąpił do spotkania z sympatycznymi gośćmi z WĘGORZY. I w tym tez przypadku zwycięzca mógł być tylko jeden i tak się stało. MYŚLIBOR-2 potwierdził swoją supremację w tym turnieju zdecydowanie zwyciężając swoich rywali. Przemek LASZKIEWICZ i jego koledzy muszą jeszcze trochę potrenować, ale wszystko przed nimi. Do zobaczenia na memoriale im Fr. .PALENICY w RESKU.
        Ostatnie spotkanie w zasadzie nie miało żadnego znaczenia dla układu tabeli. Jakiś kataklizm mógłby odebrać II m. dla ekipy MYŚLIBORA-1. Nic takiego nie nastąpiło,mimo że zanosiło się na to w I secie. Zespół nasz przystąpił do meczu bez rozgrywającego, gdyż Arek SZTOBAN musiał niestety wyjechać w pilnej sprawie. Co prawda dołączył Tomek SZCZEPANIAK, ale to jest przyjmujący lub środkowy {w zależności od potrzeb}. Początek nie zapowiadał ostatecznego triumfu, Punkty tracili w sytuacjach niezbyt skomplikowanych, brak porozumienia i zaciętości w grze. Przegrywali 2, 4, 6 i nawet 7 punktami. Przy stanie 10 : 17, wzięty czas, krótka reprymenda i wytłumaczenie o co chodzi i ....zaczęło się mozolne odrabianie straconych punktów. A było co odrabiać. I tak punkt po punkcie MYŚLIBOR zaczął się zbliżać do rywala. Wyrównał stan meczu na 21 i uzyskał przewagę 22:21. Mimo oporu rywali i pyskówki na boisku. Po wygraniu tego seta na przewagi stało się jasne, że MYŚLIBOR-1 zajmie II m. Porażka w II secie dawała tylko wyższą lokatę niż ostatnia dla ich rywali. Jednak dominacja już rozumiejącego się lepiej teamu MYŚLIBORA-1 była wyraźna i zwycięstwem w tym secie przypieczętowali II miejsce w Memoriale.
           WYNIKI XIII MEMORIAŁU im. W.RAWLUKA,
KOZIELICE - LZS WĘGORZA  1:1 [18:25, 25:18], MYŚLIBOR-1 - MYŚLIBOR-2  1:1 [25:22, 17:25]; LZS WĘGORZA - MYŚLIBOR-1  0:2 [21:25, 19:25]; MYŚLIBOR-2  -  KOZIELICE  2:0 [ 25:18, 25:10]; LZS WĘGORZA  - MYŚLIBOR-2  0:2 [12:25, 19:25], MYŚLIBOR-1  - KOZIELICE  2:0 [26:24; 25:18].

OSTATECZNA TABELA XIII MEMORIAŁU
================================

1m. MYŚLIBOR-2  Myślibórz        8 pkt   6:1 sety  [147: 91],
2m. MYŚLIBOR-1  Myślibórz        7         5:2         [143:129],
3m. LZS WĘGORZA                     1         1:4         [114:143],
4m. GMINA KOZIELICE                1         1:4        [113:144].

  Najwszechstronniejszy [MVP] XIII Memoriału 

          Adam KIERSKI [MYŚLIBOR-2 Myślibórz].

Puchary fundowali:
za    I m  -  Burmistrz MiG Myślibórz,
za   II m  -  Przedsiębiorcy z Myśliborzyc Danuta i Zenon
                  KOŁODZIEJCZAKOWIE
za  III m  - Szef Firmy "STANIU" Tomasz STAŃCZYC,
za  IV m -  Anna, Bartek i Jan ANIŚKIEWICZOWIE, zaprzy-
                 jaźniona rodzina z Ław
dla MVP - Prezes MSMS-LZS MYŚLIBOR Myślibórz.

           Puchary i dyplomy dla uczestników XIII Memoriału im. W. Rawluka wręczał jeden z fundatorów i nasz wieloletni sponsor, pan Zenon KOŁODZIEJCZAK.

                           Kolejny turniej w Myśliborzu zostanie zorganizowany w dniu 11.listopada od godz. 10,00 w tej samej sali sportowej.

                                opr. i foto Stanisław TRUSIUK

niedziela, 23 lipca 2017

MYŚLIBORSKA PLAŻÓWKA
Minionej niedzieli czyli 23.lipca 2017r. Stowarzyszenie nasze miało przyjemność być organizatorem IV Międzynarodowego Turnieju w Piłce Siatkowej Plazowej. Dzięki wieloletniej współpracy z miejscowym OSiR-em a w szczególności z Andrzejem KOWALCZYKIEM mieliśmy ekstra przygotowane dwa boiska do zmagań turniejowych. Zapowiadana przez meteorologów kiepska pogoda /częściowo potwierdzona/, kontuzje zawodników oraz inne konkurencyjne turnieje miały wpływ na niską frekwencję duetów na naszym turnieju. W ubr. gościliśmy 12 par i turniej przeciągnął się do późnych godzin. Natomiast w tym roku przybyło tylko 5 duetów, w tym 2 z zaprzyjaźnionego z nami klubu sportowego NETZCHAOTEN Miincheberg /Niemcy/. Mielismy jeden duet z naszego Stowarzyszenia [Rafał KULCZYCKI i Sebastian DRACZYŃSKI] ale wskutek kontuzji stóp [odparzenia] Rafała nie mógł wykazać pełni swoich mozliwości.
Turniej rozpoczęlismy przy doskonałej dla siatkarzy plażowych pogodzie [brak wiatru, słońca i deszczu], a jako pierwsi wyszli na boiska: SZTOMAR [Arek SZTOBAN i Szymon MARCZYK} kontra BEER [Pascal JAHN i Tom MOLLER] oraz DRAKUL [Sebastian DRACZYŃSKI i Rafał KULCZYCKI] kontra TELEROMY [Paweł KWIECIŃSKI i Piotr ROMISZEWSKI]. Oba mecze były w zasadzie do jednej bramki. Zdecydowanie dominowali Zawodnicy SZTOMARU [obaj grają na codzień w WENIE Kostrzyn n/O. chociaż Arek jest naszym wychowankiem i gra także w naszym Stowarzyszeniu, oraz TELEROMY [obaj są mieszkańcami Myśliborza].
Bardzo myrównanym pojedynkiem okazał się mecz między SZTOMAR-em a DRAKUL-ami. Ci drudzy skazywani na zdecydowaną porażkę pokazali lwi pazur i nieoczekiwanie sprawili wiele kłopotu faworytom. Liczący 204 cm Sebastian 18 lat] raz za razem dynamicznie atakował z wysokich piłek, a cierpiący Rafał dzielnie mu sekundował. Po wyraźnej porażce w I secie również wyraźnie pokonali rywali w drugim. O wszystkim decydował tie break, w którym wyraźnie lepsi byli zawodnicy SZTOMAR-u. Mecz obfitował w wiele dynamicznych akcji zarówn w ataku jak i w obronie. Efektowne widowisko.
Niestety DRAKUL-e nie utrzymali wysokiego poziomu i ulegli wyraźnie drugiemu zespołowi niemieckiemu ALT BUSTERS [Steve WENNIKE i Andrei KLiiGER , chociaz postawili trudniejsze warunki w II secie, który przegrali na przewagi. Mimo wszystko zasłuzyli na wyróżnienie.
Zdecydowanymi dominatorami w naszym turnieju okazały się dwa polski duety: SZTOMAR i TELEROMY, które stoczyły ostatni pojedynek decydujący o zwycięstwie w turnieju. Będący w gazie [po wygraniu kolejnego meczu] i zbytnio się nie zmęczywszy zawodnicy TELEROM-ów wyszli do pojedynku ze SZOMAR-ami, którzy mieli akurat przerwę. Rozpoczęli pojedynek rozgrzani [mimo padającego deszczu] i szybko uzyskali przewagę. Bardzo skutecznie atakował Paweł, a niższy Piotrek prawie mu nie ustępował i chytrze posyłał piłkę tuż za siatkę po przekatnej. Duet SZTOMAR nie potrafił znaleźć recepty na takie zagrania i mimo ambitnej walki wyraźnie przegrali pierwszego seta. W dugim secie SZTOMAR wziął sie ostro do roboty. Poprawił gre w polu, wystawy były dokładniejsze i na efekty nie trzeba było długo czekać. Dynamiczne ataki Arka i Szymona pozwoliły im uzyskać 5 pkt przewagi, która błyskawicznie stracili aby po chwili znów prowadzić 4 punktami. Istna sinusoida, ale z happy endem dla tej pary. Wygrana na przewagi po dramatycznej końcówce. O zwycięstwie w turnieju decydował więc tie break. Mniej zmęczeni byli zawodnicy SZTOMAR-u i to oni szybko objęli prowadzenie, którego nie oddali do końca. Bardzo dynamicznie atakował Szymon MARCZY a i Arek nie pozostawał w tyle. Pokazał, że nie tylko potrafi dobrze rozgrywać.
Równolegle rozgrywany był mecz, który decydował o zajęciu IV lokaty. Spotkały się w nim zespoły bez zwycięstwa czyli: DRAKUL kontra BEER. Nasi zawodnicy odczuwali już trudy turnieju [szczególnie Rafał] i nie rozpoczęli zbyt dobrze tego meczu. Stracili kilka punktów na poczatku i nie byli w stanie ich odrobić. Przegrali wyraźnie tego seta, ale w drugim jakby nowe siły w nich wstąpiły. Zrewanżowali się w takim samym stosunku. Przyjemnie było patrzeć na ataki Sebastiana z "DRUGIEGO PIĘTRA". Blok nie miał szans. Tie break to zmienność prowadzenia. Poczatkowo prowadzili zawodnicy niemieccy, ale nasz team nie dał za wygraną i po wielu ciekawych akcjach odniósł zasłuzone zwycięstwo. Radość wielka, szczególnie umęczonego, kontuzjowanego Rafała.
W Y N I K I:
SZTOMAR - BEER 2:0 [21:10, 21:9]; DRAKUL - TELEROMY 0:2 [15:21, 12:21]; DRAKUL - SZTOMAR 1:2 [15:21, 21:16, 10:15]; ALT BUSTERS - SZTOMAR 0;2 [20:22, 10:21]; ALT BUSTERS - BEER 2:1 [15:21, 21:14, 15:11]; DRAKUL - ALT BUSTERS 0:2 [13:21, 20:22]; TELEROMY - BEER 2;0 [21:17, 21:13]; TELEROMY - ALT BUSTERS [21;17, 22:20], DRAKUL - BEER 2:1 [21;15, 15:21, 15:12]; TELEROMY - SZTOMAR 1:2 [21:16, 27:29, 11:15].
TABELA KOŃCOWA
1. SZTOMAR 4 PKT 8:2 SETY
2. TELEROMY 3 7:2
3. ALT BUSTERS 2 4:5
4. DRAKUL 1 3:7
5. BEER 0 2:8
PUCHARY FUNDOWALI:
za I m. - Prezes Zachodniopomorskiego Zrzeszenia LZS
Tomasz PACIEJEWSKI,
za II m - Dyrektor MDB Marcin MALINOWICZ,
za III m - Dyrektor EKOMYSL Dalsze Iwona PAWLICZ,
za IV m - Prezes Firmy STANIU Tomasz STAŃCZYC
Serwis fotograficzny w najbliższym czasie.
tekst i foto: Stanisław Trusiuk

niedziela, 25 czerwca 2017

XIV Turniej Dębno 2017

III Miejsce w DĘBNIE

W dniu dzisiejszym czyli 24.06.2017r gościliśmy w Dębnie na zaproszenie tamtejszego Stowarzyszenia Siatkarskiego i wzieliśmy udział w XIV Międzynarodowym Turnieju z udziałem aż 8 drużyn podzielonych na 2 grupy. Podziału dokonał organizator i nam przyszło rywalizować w bardzo silnej grupie. Naszymi przeciwnikami byli goście z Niemiec oraz dwie polskie drużyny Rzepin II /na poczatku minionego sezonu grał w III lidze lubuskej/ oraz nieco słabszy zespól ze Słońska. Druga grupa była zdecydowanie słabsza.
Regulamin przewidywał gre tylko przez 2 sety bez względu na wynik, a więc mógł być remis w meczu. Tak było w Grupie "A" gdzie na 6 spotkań aż cztery zakończyły sie wynikami 1:1. Rywalizację w tej grupie wygrał niezbyt silny zespół RZEPIN - I, który jako jedyny wygrał 2 mecze. W pozostałych czterech padły remisy 1:1. Drugie miejsce zajął zespół gospodarza czyli DĘBNO. Zajmijmy się rywalizacją w grupie "B".
Zmagania rozpoczęliśmy od meczu z niemieckim zespołem BRUNOW. Poznaliśmy ten zespół podczas turnieju w Miinchebergu, ale nie spotkaliśmy się z nimi podczas pojedynku. I set, początkowe badanie, punkt za punkt. Nasz zespół jak zwykle w eksperymentalnym składzie uzyskuje przewagę 2 - 3 punktów aby szybko ją stracić. Bardzo dynamicznie atakuje Kamil BURNIAK i to głównie za jego sprawą zyskujemy przewagę. Nie jest jednak źle. Bracia Rafał i Łukasz LEŚNIAKOWIE dobrze przyjmują i niexle atakują chociaż często dostają niezbyt dokładne piłki. Środkowi Sebastian DRACZYŃSKI i Rafał KULCZYCKI także spełniają swoje zadanie, a piłki rozdzielał Arek SZTOBAN. Czynił to jednak niezbyt dokładnie. cały zespół przystąpił do turnieju bez jakichkolwiek przygotować, z marszu. Przy stanie 16:13 na zagrywkę wchodzi Kamil BURNIAK /bezprzecznie najlepszy w naszym zespole zawodnik .....ale w ataku/ i swoimi zagrywkami wręcz zdemolował niemieckich przyjmujących. Dzięki jego ostrym zagrywkom mieliśmy ułatwione zadanie z właściwym ustawieniem bloku, a ten funkcjonował wręcz wzorcowo. Przebite piłki kontrowaliśmy bez pudła. Kamil zszedł z zagrywki przy stanie ...24:14. Ostatni punkt to formalność. Niemiecki zagrywający pakuje piłkę w siatkę. Gładko wygrany set pierwszy nie wprowadził rozluźnienia w początkowym okresie II seta. Gramy dobrze, środkowi i atakujący kończą wiele piłek. Uzyskujemy prowadzenie 3:2, 6:3, 10:5. Można by powiedzieć - przewaga systematycznie rośnie. Ale właśnie do tego momentu. Trwonimy gładko przewagę i Niemcy dochodzą nas na 10:9. Nic nie grają, ale jak zwykle nasi robią proste błędy nie kńcząc piłek, prostych piłek. Odzyskujemy animusz i odskakujemy na 15:11. Znów nasze błędy i robi się 15:14. Mobilizacja w naszym zespole po wzietym czasie, Arek dokładnie dogrywa do Kamila, który ostro wali po prostej. Punkt. Po stracie, znów Arek pięknie dogrywa przesuniętą do "DRACULI", który dostając piłkę "pod rękę" wali dynamicznie ew 3-ci metr. BRAWA. Zyskujemy 3 punkty przewagi i spokojnie dowozimy przewagą zwycięsko kończąc seta. Jak się później okazało wygraliśmy seta, który decydował o zajęciu II lokaty w grupie. Teraz czekały nas 2 mecze przerwy, a następnie 2 mecze po kolei. W czasie naszej przerwy odbyły się 2 mecze, w których SŁOŃSK dwukrotnie gładko przegrał z RZEPINEM II i z BRUNOW.
Po przerwie przystapiliśmy do pojedynku z faworytem grupy, zespołem RZEPIN-II. Zespół ten grał przez ostatnie sezony w lubuskiej III lidze. Miniony sezon też rozpoczął w tej klasie rozgrywkowej, ale ....z różnych przyczyn sezonu nie dokończył. Mimo tego był faworytem tego spotkania. początek bardzo wyrównany. Punkt za punkt, atak za atak, blok za blok i tak do stanu 7:7. I na tym w zasadzie relację można by zakończyć i podać suchy wynik, niezbyt chlubny dla naszej drużyny. Jakby ktoś nasypał w tryby maszyny bardzo suchego i gruboziarnistego piasku. Nic nie szło. Wystawa niezbyt dokładna, a gdy już piłka dograna dobrze, atak nawet na czystej siatce w aut albo w....przeciwnika. A rywalowi w to graj. Wychodziło im wszystko, a wpadały nawet farfocle. Druga partia - to od początku rosnąca przewaga RZEPINA. I nic nie pomagało, ani branie czasów, ani perswazja. Zespół przestał grac, przestał wierzyć w możliwość nawiązania równej walki, nie mówiąc już o mozliwości wygrania seta. A rywal nie grał w sposób rewelacyjny. Wygrywał w zasadzie dzięki naszym błędom. Przegraliśmy po wręcz beznadziejnym meczu. Tak to już jest z naszym zespołem. Do nieznanego rywala podchodzą jak pies do jeża i gdy ten się najeży..... nasi przestają grać, zapominają o tym co umieją. Rzepin niczym nas nie pobił. Wygrał dzięki naszym błędom. Kolejne spotkanie może juz dać całkiem inny obraz gry a tym samym i inny wynik, korzystny dla nas. i myślę, że tak będzie.
Kolejne spotkanie rozegraliśmy z zspołem SŁOŃSKA, zespołem znanym nam z wcześniejszych pojedynków w latach poprzednich. Większość z nich wygrywaliśmy, więc chłopcy przystapili do meczu pewni swego. Poszła gdzieś precz niepewność i zaczęlismy spotkanie pewni swoich umiejętności. Można by się rozpisywać, pisać w samym zachwycającym tonie itp, itd. Kilka zagrań było przedniej marki. Szczególnie te ze środkowymi atakującymi wznoszącą sie piłkę czy też z Kamilem. Gładkie zwycięstwo w obu setach, które w efekcie dało nam pewne II miejsce w grupie.
Jak cenne okazało się zwycięstwo 2:0 z zespłem BRUNOW pokazało spotkanie tego zespołu z RZEPINEM-II. Oba sety zakończyły się rezultatem 25:21, z tym że po jednym secie wygrali obaj rywale.
WYNIKI GRUPY "B":
BRUNOW - MYŚLIBOR 0:2 /14:25, 22:25/, RZEPIN II - SŁOŃSK 2:0 /25:11, 25:21/; BRUNOW - SŁOŃSK 2:0 /25:12, 25:17/; RZEPIN-II - MYŚLIBOR 2:0 /25:17, 25:16/; SŁOŃSK - MYŚLIBOR 0:2 /16:25; 16:25/; BRUNOW - RZEPIN-II 1:1 /21:25, 25:21/
TABELA GRUPY "B"
1. RZEPIN - II 5:1 pkt 5:1 sety
2. MYŚLIBOR 4:2 4:2
3. BRUNOW 3:3 3:3
4. SŁOŃSK 0:6 0:6
MECZ O III MIEJSCE
MYŚLIBOR - DĘBNO 2:0 / 25:10, 25:20/.
Sympatyczny zespół gościnnych gospodarzy był tylko tłem dla naszego zespołu, który szczególnie w I secie popisywał się dobrymi zagraniami. Nasz zespół wygrał zasłużenie i puchar za zajęcie III mejsca powędrował do.... Kamila BURNIAKA. W pełni na to zasłuzył.
Mecz o zwycięstwo w turnieju to... derby Rzepina w Dębnie. Faworytem był RZEPIN-II i nie zawiódł. Były III-cio ligowiec odniósł zasłuzone zwycięstwo dominując pod kazdym względem.
OSTATECZNA KOLEJNOŚĆ:
1. RZEPIN- II
2. RZEPIN - I
3. MYŚLIBOR Myślibórz
4. DĘBNO
5. BRUNOW
6. SŁUBICE
7. BARLINEK
8. SŁOŃSK
opr. i foto Stanisław TRUSIUK